*ARCHIWUM*- XXXV OFTM "KONTRAPUNKT 2000" - SZCZECIN 10-14 MAJA 2000

TEATR BEZ SCENY, KATOWICE

Franz Kafka
PRZEMIANA

Przemiana - foto: Marcin Hajewski


przekład - Juliusz Kydryński
adaptacja i reżyseria - Jacek Bunsch
scenografia - Jadwiga Mydlarska-Kowal
asystent scenografa - Ewa Dopierała

obsada:
Gregor Samsa - Andrzej Dopierała
Jego Matka - Alina Chechelska
Jego Siostra - Anna Kadulska
Jego Ojciec - Jerzy Głybin
Prokurent - Wiesław Kupczak

O "PRZEMIANIE"
To właściwie może się przydarzyć każdemu.
Porażająca dotkliwość opowiadania Franza Kafki polega na tym, że opisana w niezwykle konkretny sposób metaforyczna kondycja Gregora Samsy daje się przyrównać do realnej sytuacji kogoś, kto na przykład niespodziewanie utracił pracę, która pozwalała jemu i jego rodzinie przeżyć, kto dowiedział się, że jest nieuleczalnie - i bezsensownie chory, kto wypadł z orbity czasu i pogrążył się w jakimś nieznanym dotąd zaułku rzeczywistości.
Nagle zdegradowany, nieodwołalnie przemieniony Gregor czuje się winny - dlatego właśnie, że został naznaczony innością. A my? Widzowie, ale i współbracia? Czyż nie jest tak, że podświadomie odczłowieczamy kogoś, kto poniósł klęskę, lub został dotknięty chorobą? Czy nasze współczucie nie bywa podszyte wstrętem, który wzmaga skrywaną agresję?
Doprawdy, Kafka wystawia ludzkie sumienia na ciężką próbę i, co gorsza, na tym nie kończy. Zdaje się wręcz, iż na przykładzie rodziny ukazywanej w "klinicznych" zbliżeniach bada, jakie są granice współczucia, poświęcenia. Być może odrzucając cierpiących, bronimy samych siebie? A więc "przemienieni" są winni?
Współczesny wymiar tekstu Kafki nie tylko nie zaciera ostrości tych dylematów, ale doprowadza je wprost do skrajności. Jak sądzi Jarosław Komorowski - "nie ma powodu, by odżegnywać się od myśli, że historia Gregora dziś mogłaby się zacząć nie od owadziej metamorfozy, lecz od zawiadomienia o pozytywnym wyniku testu..." W świecie Kafki takim nieusuwalnym piętnem była gruźlica. 
Żyjemy w biegu, z pewnością szybciej i bardziej "zewnętrznie" niż za czasów Gregora Samsy, i w końcu ten, kto już nie może lub nie chce dotrzymywać kroku - dla biegnących przemienia się w obrzydliwego karalucha.
Kafka jest podróżnikiem po zakamarkach wewnętrznych tajemnic, lecz nie pragnie niczego oceniać, jakby uznawał, że nie ma do tego prawa. Podpowiada nam jedynie: » "Przemiana" nie jest wyznaniem, chociaż - w pewnym sensie - jest niedyskrecją«

***

Teatr Bez Sceny założony przez Andrzeja Dopierałę, powstał - jak sądzę....z głodu, który Witkacy nazwałby "Głodem Przeżyć Metafizycznych (koniecznie z dużej litery)". Zaproszeni do współpracy aktorzy Teatru Śląskiego z Katowic zrealizowali swą pierwszą premierę: "Pannę Julię" A. Strindberga w reż. J. Maciejowskiego. A ponieważ reżyserując "Wariata i zakonnicę Witkacego i "Dziewictwo. Na kuchennych schodach" Gombrowicza w Teatrze Śląskim spotkałem tych właśnie odważnych ludzi, postanowiliśmy razem wyruszyć na poszukiwanie naszych własnych pejzaży wewnętrznych - i tak zrodziła się "Przemiana".
Jacek Bunsch


Powrót na strone archiwalną XXXV OPTMF KONTRAPUNKT